Ludzie Służewca

Data publikacji: 10.09.2013

Robert Gorczyca

Rodzinne kibicowanie Roberta Gorczycy (fot. M.Celmer)
Rodzinne kibicowanie Roberta Gorczycy (fot. M.Celmer)

Mimo, że pochodzę z Sosnowca gdzie nie ma toru wyścigowego i w związku z tym tradycji wyścigów konnych, zakochaliśmy się rodzinnie w hodowli koni wyścigowych. Przed kilkunastu laty przeprowadziliśmy się do Warszawy i zamieszkaliśmy w Wilanowie, a więc prawie w sąsiedztwie Torów Wyścigów Konnych na Służewcu. Rodzinne wizyty na Służewcu rozpoczęły naszą przygodę z wyścigami. Z czasem dojrzała w nas myśl o zakupie małego gospodarstwa i kilku koni. Rozpoczęliśmy naszą hodowlę od klaczy czystej krwi arabskiej Zachcianka oraz klaczy pełnej krwi angielskiej Taksja. Nadspodziwanie szybko przyszły pierwze sukcesy naszych koni.

Córka Taksji, Tija wygrała Nagrodę Efforty. Tybet i Electra Deelites, okazały się jednymi z najlepszych w swoim roczniku. Ale za największy dotychczasowy sukces uważamy drugie miejsce Electry Deelites w Derby oraz jej zwycięstwo w Oaks na Słowacji. Oprócz w/w klaczy, w sezonie 2011 świetnie spisywały się Big Luck (wygrał cztery gonitwy, w tym Criterium) i Tybet (zwycięzca Nagrody Przedświta). W bieżącym sezonie najlepiej zaprezentowała się nasza klacz Endorphin, która wygrała nagrodę 1000 Gwinei pod zaprzyjaźnionym francuskim dżokejem Fabienem Levebvre oraz ogier Magic Sunday (zwycięzca nagrody Aschabada).

Ostatnie kilka lat były również wielkim sprawdzianem dzielności wyścigowej dla naszych klaczy. Zdały go pozytywnie i stanowią nasze ciekawe stado matek hodowlanych: Electra Deelites, Tija, Pretty Rainbow, Can Can Beauty, Green Kiss oraz Jam Jessica. Klacze dały nam już pierwszy przychówek i czekamy na to jak „zielony” tor zweryfikuje naszą koncepcję, intuicję i myśl hodowlaną.



Zobacz inne prezentacje

Wydarzenia

Polecamy