AKTUALNOŚCI

Data publikacji: 14.02.2024

BEZ KONI WYŚCIGÓW NIE BĘDZIE

Wiele polskich stadnin państwowych, przestało hodować konie pełnej krwi angielskiej. To już niestety się stało i ta piękna karta ich historii została zamknięta. Dlatego, trzeba patrzeć w przyszłość i zrobić wszystko co możliwe, aby te stadniny, które wciąż egzystują, otrzymały jak najszybsze wsparcie i rozwijały hodowlę. Sytuacja wciąż egzystujących stadnin jest trudna, bo nie są w stanie utrzymać się z hodowli koni. Dlatego jeśli Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce utrzymać polską hodowlę, to trzeba stadninom państwowym pomóc. Wystarczy ustanowić konkretną kwotę, po zapoznaniu się z potrzebami zarządzającymi stadninami, na każdą zaźrebioną klacz, na comiesięczne ich wsparcie. To z pewnością poprawiłoby nie tylko dobrostan hodowlany, ale przede wszystkim pozwoliłoby zwiększać systematycznie liczbę hodowanych klaczy. Konie na tor przychodzą z trzech źródeł, ze stadnin państwowych, ze stadnin prywatnych oraz są kupowane na aukcjach w Polsce i zagranicą. Przez długi czas lukę po brakujących koniach z zamykających hodowlę stanin państwowych, starali się zapełnić hodowcy prywatni. Ale nie mając dostatecznego wsparcia ze strony PKWK czy organizatora wyścigów, nie są już w stanie tego robić i zmniejszyli do minimum liczbę zaźrebianych klaczy. Szczęśliwie dla wyścigów pojawili się zagraniczni właściciele, którzy traktują Polskę jako dobre miejsce do przygotowywania młodych koni i sprawdzania ich wartości wyścigowej. A kiedy, jakiś młody koń pokaże talent wyścigowy, to jest transferowany natychmiast zagranicę i raczej na polskie tory już nie wraca. Prócz hodowców najważniejsi dla polskich wyścigów są, właściciele koni i gracze. Dlatego to dla hodowców prywatnych należy ustanowić przez PKWK premię hodowlaną w kwocie 10 tys. za każdego konia w wieku dwóch lub trzech lat, który zadebiutuje na torach wyścigów konnych. Do tej premii, należy zwiększyć premię hodowlaną z 20% jaka była w minionym sezonie do kwoty 25% liczonej od sumy wygranych przez wyhodowanego przez nich konia w sezonie i to już byłby bardzo pozytywny krok w stronę hodowców prywatnych. Wzorem wyścigów we Francji, zachęcić też trzeba potencjalnych właścicieli koni polskiej hodowli, premiami za ich starty. W przypadku koni dwuletnich premia dla właścicieli koni za polskość konia powinna wynosić min 70% liczonych od pierwszej nagrody w gonitwie, jeśli koń zajął jedno z pięciu pierwszych miejsc. Dla koni 3 letnich min 45%, dla koni 4 letnich i starszych min 35%. To wsparcie leży w gestii PKWK i również takie decyzje bardzo pomogłyby nie tylko wyścigom, ale przede wszystkim polskim hodowcom. Jesteśmy w bardzo poważnym kryzysie hodowlanym, dlatego powyższe działania są konieczne, aby zahamować niekorzystny trend, zmniejszającej się z roku na rok liczby koni zgłaszanych do wyścigów. Nic jednak nie wpłynie tak dobrze na rozwój wyścigów konnych, jak wysokie pule o jakie ścigają się konie oraz wysokie pule w zakładach wzajemnych dla graczy. Dlatego priorytetem musi być, wyjęcie zakładów wzajemnych z Ustawy, która blokuje możliwość gry na nasze wyścigi chętnym z zagranicy i to już jest rola Prezesa PKWK oraz ministrów mających wpływ na taką decyzję.

Wydarzenia

Brak wydarzeń w najbliższym czasie

Polecamy