AKTUALNOŚCI

Otwarcie sezonu wyścigowego na Służewcu od zawsze było wielkim wydarzeniem w Warszawie. Nawet w najdalszych dzielnicach na obrzeżach miasta, można było w kioskach kupić programy wyścigowe, W dniu wyścigów wystarczyło dojechać do centrum miasta tramwajem lub autobusem, aby przesiąść się na autobus z dużą literą W na przedniej szybie i tym wypełnionym po brzegi autobusem dojechać pod same kasy na Służewcu. Pierwsze zapisy do gonitw w nowym sezonie zawsze powodują lekki dreszczyk emocji w środowisku wyścigowym, bo nikt tak naprawdę nie zna formy koni na początku sezonu. Można mówić, że konie wyglądają lepiej aniżeli przed otwarciem sezonu przed rokiem, ale czy wyniki na celowniku będą lepsze, tego nikt nie może zagwarantować. Podobnie będzie w tym roku, bo chociaż można podejrzewać, że konie będą dobrze przygotowane, bo poza kilkoma dniami, kiedy konie nie mogły wejść na tor treningowy, to przez większość dni okresu przygotowawczego trenerzy mogli realizować swój plan pracy. U pana Marka w siedzibie trenerów przy torze treningowym i wokół niej, robi się coraz tłoczniej. Już nie tylko trenerzy, ale również właściciele koni i starsi gracze, którzy mają trochę więcej czasu w godzinach porannych, przychodzą patrzeć na trenujące konie, aby przewidywać, która stajnia będzie najlepiej przygotowana do początku sezonu. W tle tych spotkań odbywają się często opowieści o historii wyścigów i najciekawszych zdarzeniach na torach. Są też dyskusje o przyszłości wyścigów. Słychać obawy czy wieloletnie zaniedbania w pomocy hodowcom nie przełożą się negatywnie na zabezpieczenie odpowiedniej liczby koni, aby wyścigi mogły się odbywać w tradycyjnej formule. Natomiast z rozrzewnieniem starsi bywalcy torów wspominają dawne czasy, kiedy wejście na tor kosztowało dwa złote, a programy wyścigowe można było nabyć w większości kiosków w mieście. Trybuna środkowa była otwarta szeroko dla gości i tętniło w niej życie wyścigowe, bo tam można było spotkać wielu znanych sportowców, polityków, biznesmenów, a przede wszystkim znajomych z warszawskiego podwórka. Pamiętam jak w małych lożach na trybunie środkowej siedziały starsze, pięknie ubrane panie i dystyngowani panowie, a wokół nich kręcili się chłopcy, którzy biegali do kas lub po catering i w ten sposób pracowali sobie na solidną dniówkę. Swoje miejsca na trybunie środkowej miało środowisko dziennikarskie. Prócz typowania i robienia notatek z gonitw, nie bez znaczenia były dobrze zaopatrzone bary. Alkohol można było zamawiać w dowolnych ilościach, pod warunkiem, że do każdych stu gram, należało wziąć zakąskę, a więc galaretka warzywna, śledzik lub tatar miały wielkie powodzenie. W trybunie środkowej można było zagrać w warcaby. Oczywiście nie za darmo. Kładło się sto złotych pod pudełko od warcabów i rozgrywało się partię ze starszym panem, który świetnie dawał sobie radę z grą w warcaby i nie zwracając uwagi na gonitwy ogrywał spokojnie kolejnych chętnych zagrania o stówkę. Trybuna środkowa tętniła życiem na piętrze i na parterze. W hali rozwieszonych było wiele ekranów, na których można było śledzić końcówkę gonitwy, bo konie mknęły do celownika szybko na wysokości trybuny a później już nie dało się ocenić, który wygrał. Dlatego wszyscy po zakończonej gonitwie biegli do hali, żeby na ekranach zobaczyć kolejność koni na celowniku. Obroty były ogromne o czym wspomina Jan Englert opowiadając, że trafiając kwintę, mógł za wygraną kupić sobie dobry samochód. Tak było w dni bez wielkich gonitw, a kiedy nadchodził dzień z Wielką Warszawską czy dzień Derby, to na Służewcu były tłumy, głowa przy głowie na padoku, na trybunie i przy kasach. Wszyscy mogli spokojnie zjeść, napić się, zagrać w kasach i delektować się wyścigami. Wygrani wracali do domów lub jechali wprost do warszawskich restauracji taksówkami, a ci którym akurat fortuna nie sprzyjała, wracali autobusami z wielką literą W na szybie, aby wrócić tu na kolejny dzień wyścigowy, bo przecież trzeba się było odegrać. Wyścigi ruszają 20 kwietnia, do zobaczenia na Służewcu.

30.06.2014

Gala Lotto 2014

Wydarzenia

Brak wydarzeń w najbliższym czasie

Polecamy