Data publikacji: 09.04.2024
KOLEKTURY WCHODZĄ DO GRY
Nowi ludzie będą zarządzać Totalizatorem Sportowym. Na miejsce dotychczasowego prezesa TS Olgierda Cieślika powołano Rafała Krzemienia, natomiast wyścigami konnymi z ramienia zarządu TS w miejsce Bogdana Pukowca będzie się zajmował Artur Kapelko. Gratulujemy i życzymy owocnej współpracy Totalizatora Sportowego z PKWK. Swoją drogą ciekawe, czy nowo powołany Zarząd TS zajrzy do dokumentu z 2008 roku, w którym podano jakie zmiany na torach wyścigów konnych w Warszawie planował wdrożyć Totalizator Sportowy.
Totalizator Sportowy otrzymując dzierżawę olbrzymich terenów z torami wyścigów konnych na Służewcu przedstawił super wizję rozwoju wyścigów w Warszawie. Warto przypomnieć, że prognozowano organizację rekordowej liczby 160 dni wyścigowych w sezonie a prócz tego zdecydowane zwiększenie puli nagród i wsparcie solidnymi premiami polskich hodowców. Niestety te wspaniałe plany nigdy nie ujrzały światła dziennego. Ludzie, którzy rozumieli jakie zmiany powinny nastąpić na Służewcu i tworzyli wielkie plany rozwoju wyścigów, nie wdrażają tych wizji w życie. Tak się złożyło, że inna grupa osób prognozowała rozwój wyścigów, a obecnie zupełnie inni ludzie, reprezentują Totalizator Sportowy na Służewcu i jak się okazuje mają zupełnie różne wizje i plany związane z tym terenem, aniżeli te pierwotnie zakładane.
Skutek jest taki, że nie tylko nie realizuje się przedstawionych założeń planu rozwoju wyścigów, ale odjechano bardzo daleko od pierwotnych założeń dzierżawy terenu. Z planowanych 160 dni wyścigowych w sezonie zostało już dzisiaj tylko 46 dni, co tylko pokazuje, jak wielka jest różnica w wizji rozwoju wyścigów obecnej ekipy od tej, która w 2008 roku planowała organizację i rozwój wyścigów na Służewcu. Pozwolono, aby zanikała hodowla w stadninach państwowych a w ślad za nią w stadninach prywatnych. Wyścigami muszą zarządzać pasjonaci wyścigów, znający się na biznesie jakim zarządzają i umiejący rozwinąć zakłady wzajemne. Dlatego wielkie nadzieje na ratunek wyścigów środowisko wyścigowe pokłada w nowym Prezesie PKWK i oczekuje, że również w Totalizatorze Sportowym do pracy na torze oddelegowani będą przede wszystkim pasjonaci wyścigów konnych, a nie ludzie, dla których wyścigi konne będą dodatkiem do innych sportów i nie związanych z wyścigami działalności na Służewcu.
Wreszcie ruszyły pozytywne działania, aby w kolekturach lotto można było obejrzeć wyścigi w Polsce i zagranicą na zainstalowanych w kolekturach ekranach i oczywiście w każdej kolekturze będzie można uczestniczyć w zakładach wzajemnych. To ważny ruch, długo oczekiwany przez graczy i chociaż nie będzie natychmiastowego, skokowego wzrostu obrotów w grze, bo ludzie muszą się nauczyć koni i zasad gry, to powoli z roku na rok gracze zaczną odczuwać powiększenie zainteresowania grą coraz większej grupy chętnych uczestnictwa w zakładach wzajemnych. Osoby, które podejmą się odbudowania wyścigów konnych czeka długa i trudna, wielokierunkowa praca na rzecz odbudowy tego czego nie rozwinięto w ostatnich latach a czego, najbardziej widocznym efektem jest zmniejszająca się z roku na rok liczba koni na torze.
Ale miejmy nadzieję, że to już historia a wyścigi będą się odradzały i w tym roku będą stały na wysokim poziomie, bo okres przygotowawczy odbywał się w dobrych warunkach atmosferycznych, co z pewnością pomogło trenerom dobrze przygotować konie do sezonu. Wyścigi ruszają już za chwilę 20 kwietnia i mamy nadzieję, że odpowiednia ich promocja spowoduje, że na torach zjawią się tysiące chętnych do spędzenia czasu na Służewcu i wzięcia udziału w grze.