Aktualności

Data publikacji: 05.07.2024

NAPIĘCIE ROŚNIE Z KAŻDYM DNIEM DZIELĄCYM NAS OD DNIA DERBOWEGO

W stajniach wzmożony ruch, na torze treningowym trenerzy ze stoperami w rękach, z zapartym tchem oglądają pracę koni, bo przygotowują konie do ważnych gonitw w tym do gonitwy Derby. Pierwszą część każdego sezonu na Służewcu, kończy dzień, w którym odbywają się bardzo ważne selekcyjnie gonitwy. Od koni najmłodszych debiutujących na torze wyścigowym, po bardzo doświadczone, starsze konie rywalizujące na długich dystansach. Najważniejszą jest oczywiście gonitwa o nagrodę Westminster Derby dla najlepszych trzylatków. Jest to gonitwa międzynarodowa, więc przyjadą w tym sezonie konie trenowane we Francji, w Czechach i w Niemczech, aby sprawdzić się z końmi trenowanymi w Polsce. Konfrontacja z silnymi końmi z zagranicy zawsze wywołuje dodatkowe emocje. Błękitna flaga i szarfa będą dumnie wisiały w stajni, której koń zwycięży w Derby. Mamy nadzieję, że błękitna flaga zawiśnie wysoko nad jedną z polskich stajni. W takim dniu wszyscy zapominamy o niedostatkach codziennej pracy na wyścigach i nasiąkamy tą znakomitą, przed derbową atmosferą. Zbliża się dzień, w którym tysiące osób przybędą na tor a pośród nich stylowo ubrani goście. Panie w kapeluszach piękniejszych aniżeli te noszone w Ascot. Panowie w garniturach, krawatach, muszkach a również we frakach i kapeluszach. Rekordowe liczbowo zapisy koni w gonitwach, już wywołują dreszczyk emocji, a dodatkowo będą generowały atrakcyjne wygrane w totalizatorze. W takim dniu każda gonitwa jest ważna. Właściciele chcą pokazać swoje najlepsze konie, zapraszają gości i tworzą tę specjalną atmosferę nadziei i niepewności, popartej wielką pasją do wyścigów konnych. Większość pracowników stajni też czeka z utęsknieniem na ten dzień. Wiadomo, że po 7 lipca, pracować trzeba będzie jak dawniej, ale przerwa po dniu derbowym spowoduje zdecydowane uspokojenie napięcia nerwowego w stajniach i możliwość kilkutygodniowej spokojniejszej pracy. Zwycięzcy zorganizują grille przy stajniach i będzie sympatycznie. Nastąpi dobry czas na regenerację również dla organizatora wyścigów konnych, który w spokoju i ciszy gabinetu będzie mógł podsumować pierwszą część sezonu oraz zebrać energię i siły na drugą część, która zacznie się pod koniec lipca. Zwykle w przerwie letniej duża część środowiska wyścigowego wybiera się do Sopotu, aby tam wypocząć nad morzem a przy okazji wziąć udział w gonitwach mniejszej rangi, na małym, przytulnym torze w tej pięknej nadmorskiej miejscowości. W tym sezonie nie będzie łatwo skompletować zapisy do gonitw w Sopocie, bo koni jest mniej a i podróże z końmi średniej klasy, nie wróżą sukcesu ekonomicznego takiego wyjazdu. Tymczasem na dzień derbowy na Służewcu, trenerzy i właściciele koni, zaprosili znakomitych dżokei. Nasz najlepszy jeździec Szczepan Mazur i grupa polskich dżokei będzie miała możliwość ścigania się z jeźdźcami z Anglii, Francji, Niemiec i Czech. Będzie kolorowo, będzie pięknie, będzie tłumnie, będzie dreszczyk emocji i wielkie wygrane w zakładach wzajemnych. Będzie na wyścigach normalnie, jak co roku podczas dnia derbowego, bo tak wyglądają wielkie dni wyścigowe u nas i zagranicą. W Ascot przybywa na gonitwy rodzina królewska, która ma swoją stajnię wyścigową, i robi w pięknej karocy powitalną rundę wzdłuż trybun od strony wyścigowej bieżni. W Polsce gonitwa Derby była przez wiele lat pod patronatem Prezydenta RP, który przyjeżdżał na Służewiec i wręczał nagrody dla zwycięzców. Prezydent RP już nie patronuje tej gonitwie, a rolę sponsora gonitwy przejęła firma Westminster. Trzeba się cieszyć, że jest firma sponsorska, która docenia rangę i wagę tej gonitwy, ale mnie jest trochę żal, że gonitwa Derby nie jest już pod patronatem Prezydenta RP, bo to mocno podnosiło rangę tej gonitwy i całego dnia wyścigowego na Służewcu. Tak więc rezerwujemy sobie czas i przybywamy 7 lipca na Służewiec i oczywiście życzymy szczęścia w zakładach wzajemnych.

Wydarzenia

Brak wydarzeń w najbliższym czasie

Polecamy