AKTUALNOŚCI

Data publikacji: 04.11.2024

POWOŁANA ZOSTAŁA NOWA RADA PKWK

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi powołał nową Radę Wyścigów Konnych. Przewodniczącą Rady wybrana została pani Monika Słowik. Jej zastępcami zostali Krzysztof Ziemiański oraz Artur Kapelko. Pozostali członkowie to ; Magdalena Donimirska- Wodzicka, Jarosław Zalewski, Szymon Głowacki, Aneta Chrząstek- Szyc, Kamil Grzybowski, Władysław Jerzy Engel. Radę PKWK czeka bardzo trudne zadanie. Wyścigi konne są w trudnej sytuacji i aby cokolwiek się pozytywnie zmieniło, trzeba będzie wielu odważnych działań i decyzji, które podejmować powinni przede wszystkim Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Prezes PKWK oraz Prezes i Zarząd Totalizatora Sportowego. Rada ma wspierać i podpowiadać Prezesowi PKWK, a poprzez sugestie Prezesa pozytywne działania podejmować powinien Minister i jego otoczenie. Życzymy Radzie skuteczniej działalności dla dobra i rozwoju wyścigów konnych. Wyścigi konne istnieją dzięki hodowcom i właścicielom koni, którzy zabezpieczają co roku liczbę koni niezbędną do ułożenia planu gonitw na kolejny sezon. Serce się raduje, kiedy widzimy jak wiele koni zostało już zakupionych przez właścicieli koni na różnych aukcjach zagranicą i w Polsce. Są też osoby, które chcąc mieć własnego konia na wyścigach, ale nie inwestować w jego zakup, dzierżawią klacze od stadnin. Dlatego o plan gonitw od końca czerwca do końca sezonu możemy być spokojni. Trudno powiedzieć, czy ten entuzjazm w zakupach koni jest spowodowany obietnicą członków zarządu Totalizatora Sportowego, którzy na spotkaniu z właścicielami koni stowarzyszonymi w Turf Club Służewiec ogłosili, że jeszcze w tym roku po zakończeniu sezonu, wspomogą właścicieli koni kwotą 2mln złotych, na posezonowe premie. Trudno przewidywać, czy po zawirowaniach personalnych w Totalizatorze Sportowym, ta obietnica będzie wciąż aktualna i czy pula nagród na nowy sezon również będzie znacznie podniesiona. Niewiadomą pozostaje też liczba starszych koni jakie zostawią właściciele na kolejny sezon. Jak co roku wiele starszych koni, szczególnie tych, które nie mają szans, aby zarobić na swoje utrzymanie opuści grono wyścigowców i powędruje do rekreacji, do innych sportów konnych lub na padoki. Jeszcze kilka lat temu hodowcy i właściciele koni ekscytowali się tradycyjnymi, polskimi liniami hodowlanym, które cieszyły swoimi startami na wyścigach. Niestety brak wysokiej klasy ogierów nie rozwinął hodowli w taki sposób, aby skutecznie podtrzymać i rozwinąć polskie linie hodowlane. Ale zmiany w stadach hodowlanych w stadninach prywatnych i państwowych, w których od wielu lat pojawiają się dobrego pochodzenia klacze kupione zagranicą, które wzbogacają krew hodowlaną oraz średniej klasy ogiery, ale również z ciekawymi rodowodami, powodują, że właściciele kupując dzisiaj konia w polskiej stadninie, mogą mieć nadzieję, że ciekawe pochodzenie źrebaka, może wystrzelić znakomitymi wynikami na wyścigach. Polscy trenerzy, mimo zdecydowanie bardziej ubogich warunków przygotowania koni w konfrontacji z trenerami pracującymi zagranicą jednak potrafią przygotować dobrze konie do rywalizacji z końmi przygotowywanymi zagranicą, o czym świadczą coraz lepsze wyniki koni polskich właścicieli w konfrontacjach zagranicą, ale również w najważniejszych gonitwach w Polsce. Trenowany przez Macieja Janikowskiego God of War – Balios – Guerra/ Grand Presidium oraz trenowany przez Macieja Kacprzyka Domindar – Duke of Zamindar – Doyenka/ Hernando, które w pokonanym polu zostawiają konie zakupione i wyhodowane zagranicą i są blisko czołówki starszych koni w Polsce, są nadzieją, że nie wszystko co zagraniczne musi być z natury lepsze. Trzeba tylko wytrzymać ciśnienie i wykazać się cierpliwością, bo nie każdy koń dojrzewa szybko. Furorę wśród młodych klaczy zrobiła w sezonie 2024 klacz Formuła – Va Bank – Fortune Teller/Soldier of Fortune,. wychodowana w stadninie Krasne. To jasny sygnał, że przy odrobinie szczęścia można wydzierżawić lub kupić wybitnego konia w polskich stadninach. Polscy właściciele zainwestowali ponownie kilkanaście milionów złotych w zakup młodych koni, kolejne kilkadziesiąt milionów wydadzą na utrzymanie koni w treningu, czy docenią to ludzie odpowiadający dzisiaj za wielkość puli nagród oraz za wsparcie właścicieli i hodowców polskich koni? Oby nowa Rada PKWK miała większą siłę przekonywania decydentów, aby uczestniczyli w odbudowie i rozwoju wyścigów konnych. Tego Pani Monice Słowik i wszystkim członkom nowej Rady PKWK serdecznie życzymy.

Wydarzenia

Brak wydarzeń w najbliższym czasie

Polecamy