Data publikacji: 03.04.2024
WŁAŚCICIELE KONI CZYLI TĘTNIĄCE SERCE WYŚCIGÓW KONNYCH
Właściciele koni wyścigowych są tętniącym sercem wyścigów konnych. Wielkie coroczne, kolektywne inwestowanie w zakupy koni przez właścicieli jest niezbędnym paliwem dla organizacji wyścigowego sportu. Na bazie zakupów koni, które następnie są przez właścicieli zgłaszane do PKWK, aby przygotować je do startów w sezonie, daje możliwość egzystencji w tym sporcie wszystkim pracującym na torach wyścigowych oraz zatrudnionym do pracy z końmi. Właściciele inwestują co roku w zakup koni, wydając miliony złotych, ale to nie jedyny koszt jaki ponoszą co sezon, albowiem później utrzymują je w treningu i opłacają zgłaszanie do konkretnych wyścigów, dając setkom ludzi pracę na wyścigach. Ponoszą też sami ryzyko, jeśli koniowi cokolwiek się stanie, to wyłącznie jego właściciel ponosi wszelkie koszty z tym związane. Na końcu tego inwestycyjnego łańcuszka są rolnicy, którzy przywożą na tory słomę, siano, owies i wiele innych dodatków paszowych, które zamawiają trenerzy dla koni w swojej stajni. Konie muszą być karmione i pracować codziennie, a więc jest to permanentne inwestowanie, aby mieć tę odrobinę indywidualnej lub rodzinnej radości, jaką daje start konia w gonitwie. Jedno co jest niezmienne od lat to ceny koni, jakie kupowało się dawniej i kupuje dzisiaj, bo zawsze można było znaleźć w Polsce i zagranicą konie tanie po tysiąc Euro jak również te wywołujące najskrytsze marzenia z imponującymi rodowodami po ponad 100 tys. Euro. Do niedawna wielu właścicieli koni, zajmowało się również hodowlą koni wyścigowych. Jednak wzrastające z roku na rok koszty utrzymania hodowli, spowodowały, że na placu hodowlanego boju pozostali już nieliczni hodowcy prywatni i kilka stadnin państwowych. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z kryzysu, w jakim znalazła się polska hodowla. Dlatego polscy właściciele, ale również właściciele zagraniczni wiele koni kupują zagranicą i przywożą je na tory w Polsce. Są to konie pełnej krwi angielskiej oraz czystej krwi arabskiej.
Bez koni wyścigów nie będzie, dlatego na całym wyścigowym świecie właściciele koni są na torach traktowani z wielkim szacunkiem. Każdy z nas, kto startował koniem zagranicą doskonale wie, w jaki sposób zajmowano się nami na torze i opiekowano w dniu gonitwy. Każdy koń startujący w gonitwie przynosi wymierne przychody firmom organizującym grę w zakładach wzajemnych. Im więcej koni startuje i im więcej gonitw się odbywa tym większe są wpływy do firm organizujących grę.
W Polsce koszty hodowli i właścicielstwa koni w ostatnich dziesięciu latach wzrosły o ponad 100%, a pula nagród, proponowana przez organizatora wyścigów jest przez te lata niezmienna, więc możemy zdawać sobie sprawę jak wielki wysiłek finansowy ponoszą ci, którzy wciąż w konie inwestują. Stowarzyszenie Turf Club Służewiec od 15 lat zrzesza właścicieli i hodowców koni wyścigowych. Aby wyścigi mogły się odbywać, dostarczamy konie trenerom do stajni, gdzie są trenowane i przygotowywane do wyścigów.
W zamian właściciele nie otrzymują wiele atutów motywacyjnych na naszych torach wyścigów konnych. Ale wyścigi wciąż istnieją i to jest największy sukces obecnych właścicieli koni. W imieniu naszego Stowarzyszenia zapraszamy wszystkich chętnych, do naszej grupy właścicieli koni w sezonie 2024.
Z wielką radością przyjmiemy do nas każdego, kto chciałby powiększyć grono właścicieli koni wyścigowych. Zapraszamy do Turf Club Służewiec.